TRASY

Ogólnie Kościerzyna i okolice

Kościerzyna, nie może sie pochwalić specjalnym miejscem dla... powiedzmy bikerów. Mamy skaytpark, ale tam mało kogo widzę na rowerach. Przed lasem są chopki (dzięki chłopakom, którzy je zrobili). Są dość fajne i dobre jak dla kościerskich bikerów. Na mieście nie ma nic ciekawego poza kilkoma miejscówkami. W lesie... w lesie jest o czym mówić. Nie ma tam super tras, ale są takie w sam raz dla średnio zaawansowanych. Znajduje sie tam kilka ścieżek, na których znajduje sie wiele przeszkód naturalnych. Powiem, że niektórych tras nie da sie przejechać bez znajomości kilku małych troków :) W lesie jest też kilka dropów. Jak chcecie wiedzieć więcej to sami zobaczcie jak jest :)


Kościerzyna - Wieprznica - Łubiana - Grzybowo - Wąglikowice - Juszki - Szenajda - Juszki - Kościerzyna (1 lipiec 2007)

Opis: Nawet fajna trasa. Niby, krótka bo ma tylko 32km, ale można troche poszaleć. Mogłem wypróbować mój sprzęt, ale nie będe tu o nim pisał. Powiem, że jest zajefajny :) Jak zawsze ruszyliśmy najpierw do Wieprznicy. Można zauważyć, że trasa jest podobna do tej, którą robiliśmy ostatnio. Różni się od niej tylko końcówką :D W Łubianie zrobiliśmy małą przerwe na ciacha i ruszyliśmy. Najlepiej było na zielonym szlaku. Jechaliśmy nim od Wąglikowic. Ten szlak jest bajeczny. Bardzo wąska ścieżka, zarośnięta drzewami, a na dodatek wiele zakrętów - poprostu bajka! Można się tam trochę namęczyć. Bardzo ją polecam. Napewno jeszcze kiedyś tam pojedziemy. Nie wiem jak jest z resztą szlaku, ale ten kawałek jest suuuuper! W okolicy Szenajdy chcieliśmy znaleźć podobne trasy, ale jednak nie było tam nic ciekawego. Czas nas gonił i trzeba było wracać do domu. Ok 21 byliśmy w Kościerzynie. Trochę pogadaliśmy (mhm :D:D:D) i ruszyliśmy do domów na kolację :D 

Podróż: Bardzo przyjemna (jak dla mnie ;D) Nie jechaliśmy dużo asfaltem, może z 35% :) Po drogach gruntowych jeździ się o wiele lepiej, bo tam chociaż się pomęczyć można, a nie jak na asfalcie, tylko jeździsz :D Najlepiej było na tym kawałku zielonego szlaku (od Wąglikowic do Juszek). Ta ściezka była... fajna :D Nie wiem co tu pisac... ten punkt jest trochę bez sensu (chodzi mi o "podróż") :D 

Dafi


Kościerzyna - Wieprznica - Łubiana - Grzybowo - Grzybowski Młyn - Loryniec - Wawrzynowo - Czarlina - Skoczkowo - Wąglikowice - Grzybowo - Sycowa Huta - Kościerzyna (22 kwiecień 2007)

Opis:  W większości podróżowaliśmy Szlakiem Kaszubskim (od Łubiany do Skoczkowa). Nie straczyło nam czasu i musieliśmy przerwać w Skoczkowie ten szlak. Wróciliśmy do Kościerzyny drogą przez Wąglikowice. Ogólnie to bardzo fajna trasa "na niedzielę". My tę trasę robiliśmy w  ciepłą niedzielę :) W Łubianie musieliśmy zerknąć na mapę, bo były wątpliwości co do kierunku jazdy, ale odnaleźliśmy właściwą drogę i kierowaliśmy się Szlakiem Kaszubskim. Trafiliśmy na dość ciepły dzień, więc był mały dyskonfort, ale to nam nie przeszkadzało. Było nam raźno i śmiesznie :) - jak zawsze. Zapomnieliśmy tylko o jednym... o jedzeniu! Mieliśmy tylko napoje, a do jedznia nic. Dopiero na końcu trasy w Grzybowie był otwarty sklep! Był to jedyny otwarty sklep na trasie (nie licząc Kościerzyny) w końcu ludzie w niedziele chcą mieć wolne :) Ten sklep nas uratował... najedliśmy się i ruszyliśmy do domu. Najciekawszym miejscem była Czarlina.... pustka. To tak jakby taki mały półwysep, na którym nic nie ma. Najgorsze było to że byliśmy głodni, a sklep był o 50/60m. od nas... po drógiej stronie jeziora.... Hehehe... to już... eh. Szkoda gadać... yyy pisać :)

Podróż: Jeżeli chodzi o nawierzchnie to w (chyba) ok. 70% szuter i piach, a reszta to asfalt. Na trasie nie ma wielkich podjazdów, ani dużych zjazdów. Razem zrobiliśmy ok. 30km. Ogólnie to bardzo miła trasa. Przy okazji można było popatrzeć na piękne Kaszubskie widoki i na puste, niedzielne wioski... Bardzo miły widok, ale jak wiecie, żeby się przekonać, to trzeba tam samemu się wybrać... POLECAM!

Fotki: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6

Dafi


Kościerzyna - Wieprznica - Lubiana - Garczyn - Wieprznica - Kościerzyna (26 marzec 2007)

Opis: Trasa niby krótka, bo miała zaledwie 25km, ale... Podłoże, po którym jechaliśmy to chyba w 45% szuter i piach, a reszta to asfalt lub asfalt pod piachem. Wyjechaliśmy standardowo z Kościerzyny i wpadliśmy po jednego kumpla do Wieprznicy. Opis Wieprznicy macie wyżej :). Z tam tąd wyjechaliśmy do Łubiany. Wyjechaliśmy na "asfaltuwkę", która prowadzi na Korne i kawałek nią jechaliśmy, aż do Łubiany. W Łubianie dużo nie jeździliśmy, w sumie tylko przez nią przejechaliśmy i wyjechaliśmy na drugim końcu. I tu się w sumie zaczęło. Nikt z Nas nie znał tamtych dróg więc jechaliśmy na ślepo, ale po dłuższym krążeniu po lasch, dzięki naszej orientacji :D wyjechaliśmy na prawidłową drogę. Mówie, warto się tam wybrać rowerem.  Piach, górki, bagna :D, można się tam ostro zmęczyć. 
      Wyjechaliśmy z Łubiany i kierowaliśmy się w stronę domu. Jeden z nas postanowił, że nie pojedzimy tak jak tu przyjechaliśmy, więc jechaliśmy do Wieprznicy przez Garczyn. Wszytko by było ok, gdyby nie to, że nie skręciliśmy w odpowiednim miejscu i wywaliło nas na drugim brzegu jeziora, koło hotelu :). No i tam tez sobie troche błądziliśmy i znowu wyjechaliśmy na dobrą drogę. W lesie koło tego hotelu droga była prosta. Nie było żadnych górek, ani zjazdów... nic. Dojechaliśmy do Wieprznicy, tam odpoczeliśmy i ruszylismy we dwoje (bo jeden został) do K-na-city :)

Podróż: Hmm... nigdy nie wiem co tu pisać. Droga jak już pisałem to 45% szutru i 65% asfalt. Podróżowało nam sie... fajnie. Najgorzej było tylko na trasie "na Bytów". Tam grzliśmy sprintem :) Było nawet, nawet.. Najlpsze trasy były w lasach za Łubianą. Dużo piachu, podjazdy, zjazdy.... małe nachylenia, gdzie mozna było się rozpędzić :) Gdy wjechaliśmy do lasu koło garczyna, to droga była całkiem inna. Było dość błota, i cały czas płasko. Droga z Wieprznicy do Kościerzyny.... - przeczytajcie sobie u góry :)

Fotki: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6

Dafi


Kościerzyna - Wieprznica i okolice - Kościerzyna (luty 2007)

Opis: Wieprznica to mała wieś oddalona od Kościerzyny o ok. 5km. Z Kościerzyny prowadzi do niej droga w 100% z ubitego piachu. Jazda po niej rowerem jest bardzo dobra gdy jest sucho, ale gdy jedziemy po ziemie lub po deszczu to jedzie sie po niej o wiele ciężej, ponieważ z ubitego piachu robi się tam grząskie błoto. Wieprznica położona jest w dolinie. Jest tam bardzo ładnie. Sama wioska to kilka domów, lecz to co najlepsze jest po za mieszkaniami. Wiele, różnokolorowych pół położonych na pagórkach, gdzie nie ma dróg asfaltowych co dodaje krajobrazowi lepszego efektu. Jest tam też jezioro Garczyn, a raczej jego część. Cały teren otoczony jest lasami oraz polami. Niedaleko Wieprznicy jest kilka wiosek, m.in. Owśnice. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że jest wioska Wieprznica oraz Wieprznica Młyn, której nie ma na mapie. Wieprznica Młyn - tak tylko się mówi, ponieważ jest ona oddzielona od Wieprznicy polami, a to "Młyn" wzięło sie od tego, że jest tam stary młyn, który obecnie nie jest w użyciu. 

Podróż: Jak mówiłem po drodze z Kościerzyny do Wieprznicy najlepiej jedzie sie gdy jest sucho. Aby wjechać do wioski trzeba zjechać z dość dużej góry. W sumie jedziemy cały czas lasem. Gdy wiedziemy do Wieprznicy nie będziemy jechać w żadnym lesie póki nie wyjedziemy z tej wioski. Gdy pojedzmy w stronę Łubiany miniemy wiele pól, podobnie jak do Owśnic. Trasę tę polecam tym którzy chcą wybrać sie na krótka podróż w okolicach Kościerzyny. Nie jest ona ani męcząca, ani "lekka".

Kilka fotek z Wieprznicy: 1 | 2 | 3 

Dafi

 

 

 

 

 Pomysł na trasę na Kaszubach

- objechać jezioro Wdzydzkie

- Kościerzyna - Wąglikowice - Wdzydze Kiszewskie - Olpuch - Wdzydze Tucholskie - Borsk - Wiele (szosa)

- Zielony szlak Kaszubski (kamiennych kręgów) - droga leśna, ścieżki, czasem trudne do jazdy na rowerze

 
 

 

 

 

 

 Treści wulgarne w Shoutboxie, będą usuwane. Właściciel strony nie odpowiada za treści w nim zawarte!
by Dafi 2008                                                        LINKI DO SKLEPÓW INTERNETOWYCH | SKLEPY W KOŚCIERZYNIE